Grzechy domowych apteczek

Domowe apteczki chociaż tak ważne w każdym domu nie zawsze, albo też bardzo rzadko są wyposażone w odpowiedni sposób. Popełniamy również wiele błędów dotyczących przechowywania lekarstw i dotrzymywania ostrzeżeń i zaleceń producentów, które są umieszczane na opakowaniach. Tym samym, gdyby zrobić wyrywkowo przegląd kilkudziesięciu apteczek okazałoby się, że znajdują się w nich leki przeterminowane i takie, które powinny np. znajdować się w lodówce. Mamy nieznośną tendencję do chomikowania pozostałości leków, ktore dostaliśmy na receptę, na konkretną chorobę. Co więcej, sięgamy po nie po raz wtóry, bo wydaje się nam, że skoro to np. antybiotyk, który raz zadziałał to i teraz tak samo się stanie. Po pierwsze, każdy antybiotyk działa na konkretne bakterie, a po wtóre takich sytuacji w ogóle nie powinno być, ponieważ każdą kurację antybiotykami należy doprowadzić do końca. Kolejnym i dość istotnym grzechem jest wyrzucanie ulotek informacyjnych. Jeśli już posiadamy jakiś lek to koniecznie powinna być do niego ulotka. Nawet w sytuacji gdy jest to lek przeciwbólowy, który od lat zażywamy może się okazać, że w pewnym momencie pojawią się jakieś działania niepożądane lub też nie będziemy mogli go wziąć z innym, zapisanym przez lekarza specyfikiem. Wszystkie apteczki powinny być dobrze zabezpieczone przez dziećmi, a leki opisane.

Właściwe zażywanie leków

Dostępne na rynku leki możemy podzielić na te dostępne bez recepty i te wydawane na receptę. Dodatkowo farmaceutyki posiadają różne postacie leków. W związku z tym mamy leki w postaci : tabletek – pastylek, kapsułek wypełnionych płynną postacią leku, syropy i płyny, roztworów do iniekcji, proszków i granulatów, onhalacji, plastrów, czopków i tabletek doodbytniczych czy dopochwowych, implantów i proeparatów do zastosowania zewnętrznego. Niezależnie od tego z jakim rodzajem leku mamy do czynienia konieczne jest dobre jego zażywanie. Co to oznacza w praktyce? Szalenie ważne jest zastosowanie się do zaleceń lekarskich lub informacji podanej na ulotce dołączonej do leku. Pewne grupy leków wymagają bowiem, by je zażywać w trakcie jedzenia, inne na pusty żołądek. Dodatkowo na przykład antybiotyki powinno się łączyć z lekami osłonowymi i zażywać je o stałych godzinach, jednak inne, na których widnieje informacja, że należy je brać 3 razy dziennie niekoniecznie trzeba zażywać o określonych godzinach, ale zgodnie z posiłkami. Te wszystkie szczegóły nie tylko trzeba ustalić, ale przede wszystkim trzeba się do nich skrupulatnie stosować. Pamiętajmy też, że kuracji nie można przerywać wedle własnego uznania, zwłaszcza tych antybiotykowych. Każde odłączenie do dołączenie leku do stałego leczenia musi zostać uzgodnione z lekarzem.

Na co choruje umysł

Psychika każdego z nas to przedziwny twór, który pełni szalenie ważną rolę w całym naszym życiu. Tak jak dbamy o tężyznę fizyczną, tak samo powinniśmy dokładać starań do zachowania dobrego stanu naszego umysłu. Naturalnie, są takie schorzenia, na które nie za bardzo mamy wpływ – takie jak choroba Altzheimera – jednak wiele innych możemy wykluczyć. Nadmierny stres, życie w biegu, sięganie po używki w niekontrolowany sposób – to wszystko może spowodować, że nasza psychika zacznie cierpieć. Dodatkowo, ryzyko jest większe, jeśli byliśmy świadkami wypadku, przeżyliśmy traumatyczne zdarzenie, lub też nie możemy poradzić sobie z natłokiem codziennych problemów. Te wszystkie sytuacje są jedynie przykładami, które mogą wywołać choroby związane z naszą psychiką. Do prawdziwej plagi tychże należy depresja. Tuż za nią, zwłaszcza w środowisku młodych osób, pojawia się bulimia oraz anorekcja. Co ważne, te dwie także zaliczają się do schorzeń wymagających leczenia psychiatrycznego. Bardzo często spotyka się osoby ze stanami lękowymi oraz nerwicą natręctw. Jeśli chodzi o depresję oprócz tej oczywistej jest również depresja dwubiegunowa. Ta jest o wiele trudniejsza do zdiagnozowania, jednak po wnikliwym przyjrzeniu się własnym zachowaniom możliwa do wykrycia. Zdrowie to nie tylko ciało, ale również umysł – zadbajmy o niego.

Jak na spowiedzi

Idąc na wizytę do lekarza powinniśmy się do niej solidnie przygotować. Nie trzeba w zasadzie robić niczego wielkiego jak tylko zebrać w jedną całość wszystkie informacje na temat naszego samopoczucia, dolegliwości i ich występowania, zażywania leków. Ukrywanie informacji jest wyłączną szkodą dla nas samych. Zdarza się, że nie chcemy powiedzieć o jakimś fakcie, uważając, że jest albo nieistotny, albo też wstydliwy. Tymczasem może się okazać, że ten zatajony fakt, to ważny element całej diagnostycznej układanki. Jeśli idziemy do lekarza z nastawieniem, że chcemy uzyskać konkretną i skuteczną pomoc musimy postępować racjonalne i w pełni odpowiedzialnie. Można by rzec, że u lekarza zachowujemy się jak na przykładnej spowiedzi. Pamiętajmy, że jesteśmy chronieni przez tajemnicę lekarską i żadne z podanych informacji nie zostaną nikomu ujawnione. Zwłaszcza jeśli sprawa z jaką się zgłaszamy dotyczy okoliczności wypadku należy przedstawić całą sytuację w miarę realistyczny sposób. To bardzo pomaga w podejmowaniu kolejnych działań. Podobnie jest z sięganiem po leki czy inne środki mające wpływ na funkcjonowanie naszego organizmu. Nie zapomnijmy także o zebraniu informacji o przebytych chorobach czy też obciążeniach genetycznych. W niektórych przypadkach i w podejrzeniu niektórych chorób to cenne wiadomości.

Wybieramy lekarza pediatrę

Dobry pediatra jest dla każdego rodzica prawdziwym orężem, dlatego nie można bagatelizować jego wyboru. Młodzi rodzice przygotowując się na przyjście na świat ich małego skarbu poczynają wiele przygotowań, niestety w ferworze tychże przygotowań nie zawsze znajdują czas na przejrzenie ofert lekarzy pediatrów. Na całe szczęście już pierwsza wizyta patronażowa położnej może rozwiać wątpliwości. Warto pytać o rekomendacje, sprawdzać opinie, a także dodatkowe specjalizacje. Dobry pediatra nie oznacza wcale, że trzeba go szukać w prywatnych przychodniach. Cechuje się bowiem odpowiednimi kwalifikacjami, nienaganną opinią, perfekcyjną diagnostyką. Bardzo ważne jest jego podejście do maluchów. Zbadanie dziecka nie należy bowiem do łatwych zadań, zwłaszcza jeśli ten potwornie się buntuje. Zwracajmy uwagę na to, czy nasz pediatra będzie w razie potrzeby pod telefonem, lub też czy praktykuje wizyty domowe. Niekonwencjonalnych medyków lepiej pozostawmy w spokoju. Doświadczenie i dopływające informacje wskazują, że im większe kombinacje w leczeniu dzieci tym gorzej dla małych pacjentów. Wybierzmy przychodnię, w której na wizytę nie będziemy musieli czekać w nieskończoność, lub też w której dostęp do wybranego lekarza nie jest trudny. Zdarza się bowiem, że pomimo wybrania pediatry podczas rejestracji okazuje się, że zawsze dziecko jest badane przez innego lekarza.

Namów go na badania

Jak oporną grupą na leczenie są mężczyźni nie trzeba specjalnie nikomu tłumaczyć. Z jednej strony każdą dolegliwość zazwyczaj bardzo ciężko przechodzą, a z drugiej unikają lekarzy jak ognia. Pojawiło się nawet pojęcie "męskiej" grypy. Nie jest to bynajmniej trywialne powiedzenie, ponieważ ma ono potwierdzenie w rzeczywistości. Mężczyźni najczęściej posiadają mniejszy próg bólu, stąd też stany chorobowe przechodzą o wiele ciężej aniżeli kobiety. Wynika to z ich fizjologii a nie – jak się uważa – z ich fanaberii. Tym niemniej zauważa się, że panowie dbają o swoje zdrowie raczej rzadko. To z kolei powoduje, że są nieustannie w grupie największego ryzyka takich chorób jak chociażby zawał serca, udar mózgu, nowotwór płuc, prostaty, żołądka, martwica tkanek. Zwłaszcza jeśli chodzi o sprawy męskie panowie wolą sięgać po wątpliwej jakości specyfiki bardziej bojąc się o swoją potencję, aniżeli o stan samego gruczołu krokowego. Panowie powinni obowiązkowo badać stan tego gruczołu raz w roku u lekarza urologa. Ta zasada dotyczy mężczyzn, którzy ukończyli czterdziesty rok życia. Faktycznie, samo badanie może być nieprzyjemne i poniekąd krępujące, jednak mając na uwadze fakt, że każdego roku na raka prostaty zapada wiele tysięcy mężczyzn warto namówić swojego partnera na poważne dbanie o swoje zdrowie.

Samokontrola ratuje piersi

Każda kobieta powinna doskonale znać swoje ciało. Idąc tym tropem trudno zrozumieć dlaczego tak wiele pań zgłasza się do lekarza w momencie, gdy okazuje się, że choroba jest w zaawansowanym stadium. Piersi to wrażliwy temat. Każdego roku miliony kobiet dowiadują się, że ich piersi chorują na nowotwór. Najbardziej narażoną grupą na zachorowanie na raka sutka są kobiety pomiędzy trzydziestym a siedemdziesiątym rokiem życia, nie mniej najwięcej zachorowań obserwuje się pomiędzy pięćdziesiątym a sześćdziesiątym rokiem życia. Dodatkowo ten przedział ma dodatkowe sygnały ostrzegawcze, które same w sobie powinny skłonić panie do większej uwagi. Należą do nich : wczesne miesiączkowanie, późna menopauza, brak ciąży, nie karmienie piersią, obciążenie genetyczne. To ostatnie pojęcie dotyczy kobiet, w których rodzinach najbliższe spokrewnione im kobiety chorowały na nowotwory, zwłaszcza te kobiece. Pierwszymi objawami są zgrubienie w okolicy sutka, stwardnienie w określonym miejscu piersi, owrzodzenie, niepokojący wyciek z sutków, ból, kłucie, powiększenie węzłów chłonnych. Każdy z tych sygnałów musi zostać zdiagnozowanym, ponieważ rak sutka potrafi rozwijać się skrycie latami. Szalenie ważna jest samokontrola piersi raz w miesiącu, a także regularne badania i korzystanie z tak zwanych mammobusów.

Pozwolić pracować lekarzom

W sytuacjach nagłych, które zagrażają zdrowiu lub życiu naszym najbliższym trudno nam zachować zimną krew i racjonalne myślenie. Najczęściej jesteśmy bardzo zdenerwowani, chcemy natychmiast wiedzieć jaki jest stan chorego i być na bieżąco informowani o podejmowanych działaniach. O ile jest to w pełni zrozumiałe, o tyle jeśli brak nam cierpliowści możemy wyłącznie przeszkadzać medykom w ratowaniu życia czy opanowaniu sytuacji. Takie sceny odgrwają się każdego dnia na oddziałach ratunkowych we wszystkich szpitalach. Nerwowa i pełna napięcia atmosfera nie sprzyja sprawnej komunikacji. Oprócz tego wchodzenie w kompetencje lekarskie zdarzają się bardzo często. Chcemy być mądrzejsi od specjalistów co dodatkowo podnosi atmosferę. Pozwólmy lekarzom i służbom medycznym na pracę, a chory otrzyma pomoc w lepszej atmosferze i co ważne, szybciej. Wdawanie się w niepotrzebne i jałowe dyskusje zakłóca cały ten proces. Naturalnie, możemy pomóc, ale podając ważne informacje dotyczące dotychczasowego stanu zdowia chorego lub też opis sytuacji w której nastąpiło pogorszenie się zdrowia. Tylko taka współpraca jest oceniana za pomocną zarówno dla samego chorego jak i zespołu lekarskiego, zajmującego się nim. Podejmowanie decyzji, kolejność działań, podawanie leków pozostawmy specjalistom i po prostu pozwólmy im działać.

Zatrucia pokarmowe pod kontrolą

Wakacje, częste wyjazdy a nawet zakupy bez należytej ostrożności mogą skończyć się dla nas zatruciem pokarmowym. Mało kto wie, że w środowisku medyków jest ono określane mianem zapalenia żołądkowo – jelitowego, do którego dochodzi w wyniku spożycia zakażonego i nieświeżego pożywienia. Pierwsze sygnały chory zaczyna odczuwać w przeciągu ośmiu godzin od posiłku, aczkolwiek równie dobrze może to być znacznie krótszy okres czasu. Objawy są dość wymowne i trudno ich nie związać właśnie z pożywienie. Chory zaczyna odczuwać nudności, nagłe i silne bóle brzucha. Kolejno pojawiają się wymioty i biegunka. Nasz organizm w ten sposób stara się uwolnić od szkodliwych substancji wydalając ją w możliwie szybkim tempie. Zostaje uszkodzony mechanizm wchłaniania wody w jelicie cienkim co powoduje właśnie biegunkę. O ile dorosły człowiek jest w stanie poradzić sobie z dolegliwością, o tyle dzieci i osoby starsze wymagają baczniejszej uwagi. Bardzo ważne jest przyjmowanie dużej ilości płynów. W każdym przypadku zatrucia pokarmowego, które utrzymuje się dłużej konieczna jest konsultacja lekarska. Może się okazać, że zatruliśmy się groźną bakterią, a leczenie wymaga hospitalizacji. Zbagatelizowanie tego stanu może doprowadzić do zainfekowania organizmu, doprowadzenia go do wyczerpania oraz odwodnienia.

Interreakcje różnych leków

Przyjmowanie różnego rodzaju leków może powodować rozmaite reakcje organizmu. O ile w przypadku leczenia jednego schorzenia nie ma większej obawy, że leki będą wzajemnie na siebie oddziaływały o tyle jeśli na stałe przyjmujemy leki, a dodatkowo sięgamy po inne może się okazać, że zacznie się z nami dziać coś niepokojącego. Leki wchodzą ze sobą w interreakcje, które mogą przyjmować różne formy. Problem dotyczy zwłaszcza te osoby, które zażywają jednocześnie kilkanaście leków na różne schorzenia. W zasadzie każdy kolejny specjalista powinien zostać przez nas poinformowany o lekach, które już przyjmujemy. Może się na przykład okazać, że kilka leków wspólnie zażywanych będzie na siebie wzajemnie tak oddziaływało, że praktycznie zneutralizują swoje działanie. Innymi słowy będzie to sytuacja dokładnie taka sama jakbyśmy w ogóle leków nie przyjmowali. Oprócz tego połączenie niektórych leków jest wręcz szkodliwe, lub też może wywołać silne reakcje alergiczne. Dodatkowo należy zapoznać się z ulotkami leków i nie łączyć ich z niepożądanymi substancjami. Mogą to być niektóre pokarmy, soki czy alkohol. Na przykład osoby przyjmujące leki na cukrzycę jak ognia powinny wystrzegać się soku grapefruitowego, a leki nasenne czy uspokajające nie mogą być łączone z lekami na bazie alkoholu, który jest generalnie zabroniony przy zażywaniu leków.